Filmy które warto obejrzeć

Dlaczego warto oglądać filmy?

Warto oglądać różne rodzaje filmów, gdyż: pozwala to zobaczyć świat z różnych perspektyw, z innego punktu widzenia. Może to ukształtować nasze zdanie na każdy ciekawiący nas temat. Oglądanie filmu przyrodniczego czy też historycznego pogłębia naszą wiedzę. Łatwo dzięki temu poznać kulturę ludzi na innych kontynentach czy też po prostu za granicą. Spędzanie czasu przed ciekawym filmem to świetny sposób na spędzenie czasu ze znajomymi czy też zastąpienie nim nudy. Łatwo poprawić Sobie nim humor. Najważniejsze jest to , że może być źródłem inspiracji na życie. Nie trudno zauważyć że wiele filmów porusza, wzbudza emocje czy później różne dyskusje.

Dawca pamięci
Nastoletni Jonas (Brenton Thwaites) dorasta w utopijnym świecie przyszłości, gdzie nie istnieją cierpienie i ból, wojny ani krwawe rewolucje. W epoce, w której zapomniano, jak się kocha, odróżnia barwy i podejmuje wybory. Nieoczekiwanie, Jonas zostaje wytypowany jako kandydat na Odbiorcę Wspomnień – jedyną osobę w społeczności, która przechowuje pamięć po dawnych czasach. W szkoleniu pomaga mu tajemniczy mężczyzna, nazywany Dawcą Umysłów (Jeff Bridges). W trakcie nauki Jonas odkryje wstrząsający sekret przeszłości, który zburzy mozolnie budowany ład świata i ściągnie na niego i jego najbliższych wielkie niebezpieczeństwo. opis dystrybutora

W pozornie idealnym świecie, w którym zapomniano, jak się kocha, jak wyglądają kolory i czym są emocje, jedynymi powiernikami sekretów przeszłości są DAWCY PAMIĘCI. Kiedy Jonas (Brenton Thwaites) spotyka jednego z nich (Jeff Bridges), NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK PRZEDTEM. Jonas pozna mroczna tajemnicę, która zmieni na zawsze sposób, w jaki postrzega świat i ściągnie na niego i jego najbliższych wielkie niebezpieczeństwo. opis dystrybutora

Bóg nie umarł cz.1
Kontrowersyjny profesor filozofii, zadeklarowany ateista (Kevin Sorbo) zmusza swoich studentów do podpisywania deklaracji, że Bóg nie istnieje. Jest to warunek konieczny do zaliczenia przedmiotu. Kiedy student pierwszego roku, Josh Wheaton (Shane Harper), sprzeciwia się złożeniu takiego oświadczenia, nauczyciel stawia mu warunek: aby zaliczyć kurs, musi przy całej grupie udowodnić, że Bóg istnieje. Oczywiście twórcy dorzucili do filmu także innych bohaterów pobocznych, aby potwierdzić mniej lub bardziej dosadnie tezę zawartą w tytule filmu.
Profesor zmusza do udowodnienia istnienia Boga pierwszoroczniaka, jakby nieświadom tego, że ten temat od setek lat próbowało rozstrzygnąć wiele tęgich głów. Panicznie bojąc się porażki, dodatkowo zastrasza swojego podopiecznego. Prezes korporacji, na wiadomość o nowotworze swojej partnerki, z wyrzutem pyta, czy to nie mogło poczekać, a muzułmanin wyrzuca z domu córkę bez żadne rozmowy, tylko dlatego, że słuchała na swoim telefonie tekstów z Biblii.

Josh- główny bohater jest prostym, otwartym na rozmowę człowiekiem. Zawsze próbuje znaleźć rozwiązanie. Jest inteligentny, umie bronić swoich racji, mimo że cały świat rzuca mu kłody pod nogi, a gdy brakuje mu argumentów – szuka odpowiedzi.

Bóg nie umarł cz.2
Czy sprawy wiary można rozstrzygać przed sądem? Pasjonująca opowieść o próbie odpowiedzi na najważniejsze pytania wyłącznie przy pomocy argumentów prawnych. Druga część filmu, który poruszył serca i sumienia ponad 140 tysięcy polskich widzów. Czy osoba wierząca może lub wręcz powinna ukrywać swoją wiarę w obliczu niewierzących? Czy wiara może kogoś obrażać lub szkodzić młodym umysłom? Na takie pytania musi odpowiedzieć przed sądem nauczycielka liceum, którą oskarżono o to, że złamała przepis o świeckości instytucji państwowych, gdy podczas lekcji historii wspomniała o działalności Jezusa. Sądowy spór, który miał być lekcją pokory dla ludzi wierzących przeradza się w niezwykłą dysputę o wolności sumienia, istnieniu Boga i potrzebie poszukiwaniu w życiu czegoś więcej niż dobra doczesne

Surferka z charakterem
Akcja filmu rozgrywa się w roku 2003 i opowiada historię trzynastoletniej amerykańskiej dziewczyny Bethany Hamilton (AnnaSophia Robb), mistrzyni surfingu, która mieszka na wyspie Kauaʻi na Hawajach ze swoimi rodzicami Tomem (Dennis Quaid) i Cheri (Helen Hunt) oraz dwoma braćmi Noah (Ross Thomas) i Timmym (Chris Brochu). Pewnego dnia podczas leżenia, odpoczywając na desce surfingowej zostaje zaatakowana przez krwiożerczego rekina, który gryzie jej lewą rękę. Zaraz po wyjściu ze szpitala Bethany musi stawić czoła faktowi, że jej dotychczasowe życie uległo bezpowrotnej zmianie. Pomimo niepełnosprawności postanawia wrócić do sportu. Dziewczyna jest przekonana, że wiara w Boga i wsparcie rodziców pomogą jej osiągnąć cel

Efekt motyla
Evan Treborn (Ashton Kutcher) jako dziecko wiele przeszedł. Wyparł jednak z pamięci te przykre zdarzenia. W dzieciństwie pozostawał pod opieką psychiatry, który zachęcał go do prowadzenia dziennika, w którym szczegółowo miał zapisywać każdy dzień swojego życia. Teraz, już jako student college’u, Evan czytając swój dziennik, w niewytłumaczalny sposób przenosi się w czasie do przeszłości. Dziennik, który trzyma pod łóżkiem, okazuje się bowiem wehikułem czasu i szansą na odtworzenie pamięci z dzieciństwa. Jednak wspomnienia z młodości okazują się bardzo przykre i uświadamiają Evanowi, ile krzywd wyrządził swoim przyjaciołom. Aby naprawić błędy przeszłości, Evan przenosi się w czasy swojego dzieciństwa. Chce napisać na nowo historię w swoim dzienniku i tym samym uchronić przyjaciół. Ma nadzieję, że zmieniając przeszłość, odmieni też przyszłość. Za każdym razem, gdy coś zmieni, powraca do teraźniejszości, aby sprawdzić efekty swoich działań. Problem w tym, że jego wysiłki przynoszą odmienne skutki

Niebo istnieje naprawdę
Film „Niebo istnieje… naprawdę” zrealizowany został na podstawie światowego bestselleru. To prawdziwa historia Coltona Burpo (Connor Corum) – chłopca, który podczas operacji znalazł się na granicy życia i śmierci. Rodzice (Kelly Reilly i Greg Kinnear) nie spodziewali się, że w ciągu następnych kilku miesięcy usłyszą piękną i wyjątkową opowieść o podróży chłopca do nieba i z powrotem. Czteroletni Colton oznajmił rodzicom, że opuścił swoje ciało podczas zabiegu, opisując, co jego rodzice robili, gdy on leżał na stole operacyjnym. Mówił o wizycie w niebie i przekazywał historie ludzi, z którymi spotkał się w zaświatach, a których nigdy wcześniej nie widział. Wspominał nawet o zdarzeniach mających miejsce jeszcze przed jego narodzinami.
Zaskoczył opisami i mało znanymi szczegółami o niebie, dokładnie pasującymi do tego, co podaje Biblia, a o których, jako dziecko nie mógł wiedzieć. Colton opowiadał z rozbrajającą dziecięcą niewinnością o spotkaniach z członkami rodziny, którzy już odeszli z tego świata.

Zerwany kłos
Bądźmy szczerzy: tej recenzji nikt nie potrzebuje. Część z Was zobaczy „Zerwany kłos” niezależnie od tego, jakie oceny będzie zbierał. Niektórzy odbiorą pewnie krytyczne opinie o debiucie Witolda Ludwiga jako atak wymierzony w ich światopogląd oraz wyznawane wartości. Z drugiej strony jest cała masa widzów, których wołami nie dałoby się zaciągnąć na pierwszy pełnometrażowy film wyprodukowany przez ojca Rydzyka oraz fundację Lux Veritatis. Ci kinomani również nie czekają na recenzje „Kłosa”. Słusznie podejrzewają, że nie jest to dzieło będące w stanie przemówić do ich wrażliwości.

Cristiada
George Carlin, legenda amerykańskiej komedii scenicznej, w jednym ze swych monologów naśmiewał się z określenia „świętość życia”, pytając, czy aby owej świętości nie sankcjonuje bóg – wiodąca przyczyna śmierci na świecie. Po seansie „Cristiady” Deana Wrighta, opowieści o meksykańskich katolikach, którzy w latach 20. minionego wieku chwycili za broń, by bronić swego prawa do wiary, jego pytanie wydaje się jeszcze bardziej zasadne. Bo meksykański obraz to obraz triumfalistyczny, zbudowany z uproszczeń i pełen patosu

Nietykalni
Wyluzowanego Drissa (Omar Sy) nic nie tknie. Chłopak wprawdzie klepie biedę, niedawno opuścił więzienne mury i mieszka na podparyskim blokowisku, ale pogody ducha mu nie brak. Pod dostatkiem ma również rezonu, a jego odzywek nie powstydziliby się mistrzowie komedii scenicznej. Kiedy przez (nie)zupełny przypadek zostanie opiekunem sparaliżowanego bogacza Phillippe’a (Francois Cluzet), widzowie najpewniej zapłaczą. Na łzy wzruszenia starczy jedna chusteczka, łez śmiechu nie otrzecie całą paczką

Mój przyjaciel Hachiko
Wyciskacze łez mają wiele wad. Są kiczowate, nadęte, przewidywalne i intelektualnie miałkie. Najgorzej jest jednak wtedy, gdy są skuteczne. Udany wyciskacz łez z łatwością przebija nasze bariery ochronne – przełamuje cynizm i ironiczny dystans, rozbrajając je prostą opowieścią o uczuciach. Lasse Hallström jest mistrzem takiego kina, o czym przekonuje „Mój przyjaciel Hachiko”.

W pogoni za szczęściem
Scenariusz filmu oparty jest na autentycznych wydarzeniach i opowiada o życiu Chrisa Gardnera (Will Smith). Łańcuch zdarzeń pozostawia głównego bohatera bez pracy oraz domu w wieku 30 lat, odnajduje się wraz ze swym synkiem Chrisem Juniorem (Jaden Smith), żyjąc w łazience na stacji kolejowej w San Francisco. Wbrew swojemu beznadziejnemu położeniu, Gardner ze wszystkich sił stara się zostać maklerem. W końcu zostaje szkoleniowcem brokerów, a jego ranga wzrasta w takich firmach jak Dean Witter i Bear Stearns aż do jego obecnej pozycji – milioner będący wspólnikiem i właścicielem firmy w Chicago, zajmującej się pośrednictwem giełdowym – Gardner Rich & Co

Kwiat pustyni
Powstały w oparciu o bestsellerową powieść „Kwiat pustyni”, film jest autobiografią Waris Dirie. Urodzona w Somalii, w jednej z koczowniczych osad, w wieku 5 lat zostaje poddana rytualnemu obrzezaniu, w wieku 13 lat sprzedana mężczyźnie za żonę, by w końcu zostać amerykańską supermodelką. Obecnie ma 44 lata i pracując jako rzeczniczka Organizacji Narodów Zjednoczonych, przeciwdziała praktykom obrzezania na całym świecie